Wpisy użytkownika Zielinka z dnia 17 listopada 2013

Liczba wpisów: 1

zielonakraina
 

Życie jest jak woda w oceanie, która układa się idealnie do kształtu twojego ciała. Ale tak długo, jak stoisz na brzegu i przymierzasz się oczami do gładkiej toni, nie będziesz mogła tego sprawdzić.
Zanurzasz jeden palec u nogi, au, zimna woda! Nie wiadomo, co czyha w jej głębinach. Może wieloryb z żelaznymi zębami? Albo elektryczny wąż, który kopie śmiałków naruszających jego terytorium? A może rekin ludojad w sprytnym przebraniu, które ukrywa jego ostrzegawczą trójkątną płetwę na grzbiecie? Myślisz sobie, że lepiej zostać na brzegu. Po co ryzykować? Nie wiadomo w końcu, czy tu jest płytko, czy głęboko. Może tuż pod wodą leży zwalony pień? A może w ogóle to jest ocean wieczności, który nie ma drugiego brzegu i wsysa wszystkich pływaków w śmiertelną toń…
Cofasz się. Spoglądasz dookoła. Co robią inni? Niektórzy płyną i szybko znikają za horyzontem. Inni budują sobie chatki na brzegu i przez całe życie starają się zgromadzić jak najwięcej wygodnych poduszek. Żeby miło było siedzieć. Żeby świat wydawał się bezpieczny i miły. I co teraz? Poduszka czy skok?
Myślę, że to jedna z najbardziej niezwykłych rzeczy, jakie odkryłam w życiu. Tak długo, jak stoisz w miejscu, świat też stoi. Jeśli zrobisz krok, świat natychmiast za tobą podąży. Jeśli skoczysz – świat zacznie płynąć razem z tobą. I wtedy dzieje się coś niesłychanego! Niespodziewanie otwierają się nowe możliwości i życie samo podsuwa następne drogowskazy. Dzieje się tak, jakby twoja intencja kreowała kształt przyszłych zdarzeń. Intencja, czyli myśl, pragnienie, postanowienie.
Kiedy marzysz o tym, żeby stworzyć wygodny schemat i zamknąć się w nim jak w pudełku, życie podsuwa ci pluszowe poduszki i milczy. A ty myślisz: „O, fajna nowa poduszka, podłożę ją sobie pod łokieć”. Im bardziej się nie ruszasz, tym bardziej zamiera twój świat. Ale kiedy pewnego dnia wstajesz i patrzysz na ocean, on porusza się u twoich stóp i faluje, bo jest już gotowy do tego, żeby unieść cię do celu. Nawet jeśli nie wiesz, gdzie ten cel się znajduje ani co jest twoim prawdziwym przeznaczeniem, wystarczy, jeśli zdobędziesz się na odwagę, żeby skoczyć. I zechcesz płynąć. I wtedy właśnie dzieje się najbardziej niezwykła rzecz, bo nagle odkrywasz, że ten ocean wcale nie jest zimny. Wprost przeciwnie – wydaje się, że tylko czekał, by unieść cię w łagodnej fali przypływu i porwać cię tam, gdzie nigdy sama nie byłabyś w stanie wymarzyć, że możesz trafić.
Bo życie jest jak ocean. Dostosuje się do ciebie, jakkolwiek będziesz tego chciała. Jeśli chcesz milczeć i stać, życie będzie stało i milczało dookoła. A jeśli chcesz płynąć, to skacz. Ocean twojego przeznaczenia czeka. Gdy tylko zdobędziesz się na odwagę, żeby mu zaufać, on cię bezpiecznie poprowadzi.

Beata Pawlikowska

ocean.jpg