Wpisy użytkownika Zielinka z dnia 24 czerwca 2012

Liczba wpisów: 1

zielonakraina
 
"Zielony rower" to symbol utraconej odwagi, znikającej powoli niezależności, istniejącej nadziei na lepsze jutro, marzeń i poczucia, że jeśli się chce, to wszystko można zmierzyć.
"Biała kobieta" to kobieta nieszczęśliwa. Namówiona przez męża przybywa do Trynidadu z przekonaniem, że spędzi w tym miejscu najwyżej trzy lata. Szybko okazuje się, że choć Sabine i George’a łączy miłość i namiętność, to jednak mają oni odmienne wyobrażenie wspólnego życia. Kobieta czuje, że jest kimś obcym, że nie potrafi pokochać tego miejsca, że wszechobecny upał działa na nią deprymująco, że coraz lepiej rozumie pragnienie czarnoskórych, by koloniści wreszcie opuścili ich kraj. Mężczyzna odnajduje się w roli zdobywcy, odpowiada mu rola pana, coraz częściej nie słucha tego, co mówi żona, a choć ją kocha, to jednak o sprawach najważniejszych decyduje sam. Sabine nie potrafi oprzeć się wrażeniu, że przebywa w więzieniu, a cela staje się coraz ciaśniejsza. George oddycha pełną piersią, to z Trynidadem zamierza związać wszystkie swoje plany i przyszłość. Kobieta coraz bardziej nienawidzi miejsca, w którym musi żyć. Mężczyzna coraz mocniej jest zachwycony miejscem, w którym chce żyć. Drogi kochających się ludzi rozchodzą się – najpierw delikatnie, potem w zdecydowany sposób. Miłość zamienia się w niezrozumienie, zachwyt w niechęć, lekceważenie potrzeb rodzi irytację i wściekłość.
Roffey proponuje czytelnikom portret człowieka nieszczęśliwego, bo tak naprawdę nikt, kto został opisany w tej powieści, nie jest szczęśliwy. Każdy odczuwa jakiś brak – na tyle dojmujący, że uniemożliwia on normalne radosne życie.

Biała.JPG