Wpisy użytkownika Zielinka z dnia 18 lutego 2012

Liczba wpisów: 1

zielonakraina
 

Naleśniki.jpg


Naleśniki

100 g mąki
25 g kakao
1/4 łyżeczki drobnej soli morskiej
1 łyżka cukru
2 średnie jajka, lekko roztrzepać
1 łyżka stopionego masła + kilka małych kawałków do smażenia naleśników
300 ml pełnego mleka
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego
4 łyżki płatków migdałowych, lekko podprażonych
kandyzowana skórka z pomarańczy

Sos czekoladowy

100 g gorzkiej czekolady (70%)
15 g masła
1,5 łyżki miodu
70 ml pełnego mleka

Krem

250 ml śmietany kremówki
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego

Zaczynam od przesiania mąki, kakao i soli do miski, dodaję cukier i mieszam wszystko. Następnie robię dołek pośrodku i wlewam do niego jajka, roztopione masło, mleko i ekstrakt waniliowy. Miksuję bardzo krótko, do otrzymania gładkiego ciasta, które pozostawiam na pół godziny.
W tym samym czasie przygotowuję sos, stapiając w misce umieszczonej nad lekko wrzącą wodą, czekoladę, masło i miód. Zdejmuję znad pary i mieszając, wlewam powoli mleko.
Krem przyrządzam ubijając na sztywno śmietanę z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym. Przykrywam i wstawiam do lodówki do czasu serwowania.
Naleśniki smażę na rozgrzanej na średnim ogniu patelni. Przed wlaniem każdej porcji ciasta, wrzucam na patelnię niewielki kawałek masła. Z ciasta otrzymanego według podanego przepisu powinno wyjść 6-8 naleśników. Po zdjęciu z patelni, naleśniki układam na talerzu, jeden na drugim, przedzielając je pergaminem i całość zawijając w ściereczkę.
Na połowę każdego naleśnika nakładam krem, posypuję migdałami. Naleśnik składam na pół, a potem na ćwiartkę. Układam na talerzu, polewam sosem czekoladowym, posypuję migdałami i kandyzowaną skórką z pomarańczy.
Kandyzowaną skórkę z pomarańczy przyrządza się bardzo prosto. Bardzo cienką warstwę skórki obieram z pomarańczy i kroję ją w cienkie paseczki. Do małego rondelka wlewam wodę i wsypuję cukier. Podgrzewam na średnim ogniu i mieszam do rozpuszczenia cukru. Dodaję skórkę pomarańczową, częściowo przykrywam rondelek i gotuję na małym ogniu ok. 50 min. Odstawiam do przestygnięcia syropu.